Strona zespołu >>

Dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć urodę Puław i spędzić tutaj udany czas, przygotowaliśmy atrakcyjną ofertę – to nasz Willa Puławianka Bed & Breakfast, który zapewnia komfortowe noclegi. Puławy są wyjątkowym punktem na mapie Polski, które skrywa wiele interesujących atrakcji turystycznych – razem z nami odwiedzenie tej historycznej miejscowości będzie na pewno pełne pięknych wspomnień!

Willa Puławianka Bed & Breakfast to kameralny obiekt doskonały dla osób szukających relaksującego miejsca na nocleg. Do dyspozycji naszych gości oddajemy 5 przestronnych i stylowo urządzonych pokojów – są to pokoje 2-osobowe oraz 3-osobowe z łazienkami z prysznicami. Każdy pokój posiada TV z telewizją satelitarną, komfortowe łóżka, na terenie naszego obiektu można korzystać z bezprzewodowego internetu.

Zapraszamy do nas również rodziców z dziećmi – oferujemy wtedy dostawki oraz wanienki i łóżeczka na życzenie. Można u nas również wypoczywać ze swoimi pupilami.

Do dyspozycji wszystkich naszych gości jest również aneks kuchenny w którym oferujemy pyszne śniadania dające energię na każdy nowy dzień. Posiadamy duży ogród, który jest wspaniałym miejscem do wypoczynku na świeżym powietrzu dla dzieci oraz dorosłych – dostępne są tutaj piękna altana oraz plac zabaw z niesamowitym domkiem na drzewie, mini siłownia wraz ze stołem do ping-ponga.

W ogrodzie istnieje możliwość zorganizowania kameralnej imprezy, grilla – chętnie pomożemy i zorganizujemy dla Was niezapomniane przyjęcie. Można u nas również wypożyczyć rowery, aby zwiedzić Puławy i okolice na dwóch kółkach.

W Puławach na gości czeka wiele interesujących zabytków, które dokumentują dzieje tej miejscowości. Najcenniejszym z nich jest pałac Czartoryskich, którego początki sięgają drugiej połowy XVII wieku. Znajduje się on pośrodku malowniczego parku, a w nim zobaczyć można piękny ogród angielski oraz słynną Świątynię Sybilli. Dostępne są także innego rodzaju zabytki architektury, piękne pałace oraz kościoły, co powoduje, że Puławy są wyjątkowym miejscem na urlop. W okolicy znajdują się także inne interesujące miejscowości – Kazimierz Dolny, Janowiec, Lublin, Nałęczów, Kozłówka.

Czasem każdy z nas da się ponieść fantazji, gdy zwietrzy tajemnicę tuż obok siebie. Dla nas taką tajemnicą okazała się nasza willa. Potomkowie pierwszych właścicieli mówili, że dom powstał po 1930 roku. Dokumenty zdawały się wskazywać na jeszcze wcześniejsze pochodzenie budynku – w gminnej ewidencji zabytków widnieje tajemnicze „ok. 1914″, inne archiwa podpowiadają „ok. 1920″. Może to magia powtarzającej się cyfry 4, ale najbardziej prawdopodobny wydawał się nam rok 1924 i właśnie taka data została umieszczona na budynku jako najbardziej prawdopodobna….. aż do lipca 2015 wydawała nam się właściwa. W tym to miesiącu doszło do odwiedzin Willi Puławianka przez potomków pierwszych właścicieli oraz osób, które przed wojną jak i w jej trakcie wynajmowały część pomieszczeń. Spotkanie te rzuciło nowe światło na nasze prywatne dochodzenie. A więc od początku….

Nasza Willa wybudowana została w 1933 roku przez prof. Dr. J. Tomaszewski słynnego polskiego gleboznawcę. W tym czasie Prof. Tomaszewski wraz z rodziną, jako pracownik Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach ( IUNG), mieszkał na terenie Pałacu Czartoryskich. Przez kilka lat Willa służyła jego rodzinie jako dom letniskowy. Z najnowszych informacji wiemy, iż tuż przed wojną rodzina Tomaszewskich wynajmowała poszczególne pokoje. W lipcu 1939 roku cały dół Willi wynajęty został przez rodzinę inż. Zygmunta Pióro herbu Bończa, który był współpracownikiem prof. Tomaszewskiego. Górne piętro częściowo wynajęte było przez oficera wojska polskiego – niestety nie posiadamy jego danych osobowych. W takim stanie Willa doczekała się rozpoczęcia II-ej Wojny Światowej, a wspomniany wcześniej oficer już z niej nie wrócił. Jego pokój był zamknięty aż do 1942 roku. W listopadzie 1940 roku, na skutek komplikacji po operacji, zmarł w Warszawie Zygmunt Pióro. Jego żona Barbara wraz z córką Lucyną zajęły się uprawą ogródka przy Willi oraz hodowlą kilku kur i kóz. To właśnie Pani Lucyna Perepeczko z domu Pióro wraz z mężem Andrzejem rzuciła nowe światło na okres, który w historii naszej Willi jak i miasta był w tym zakresie „terra incognita”.

W 1941 roku Niemcy przesiedlają do domu Panią Głogowską z dwiema córkami (Ewą i Lilką). Pani Lilianna została później żoną Tadeusza Olechnowicza – kapitana „Daru Pomorza” oraz „ Daru Młodzieży”. Ciekawa historia domu wiąże się jednak z jej siostrą Ewą, która w grudniu 1941 roku urządziła swoje przyjęcie urodzinowe. Przyjęcie było na tyle głośne, że rozzłościło stacjonujący niedaleko oddział AK. Żołnierze wparowali do Willi i wyprosili wszystkich gości na zewnątrz. Każdy z gości dostał kilka „batów” za to, że tu cytat: „ kraj zmaga się z najeźdźcą, to nie jest czas i miejsce na takie świętowanie”. No cóż, żołnierze AK zimową porą na pewno mieli wiele powodów do złości.

W 1942 roku do domu wprowadzają się oficerowie niemieccy, którzy mieli dozorować pobliskie lasy. Pani Pióro wraz z córką wyprosiła pozostanie w tym domu, jednak została zmuszona do przeniesienia na górne piętro do pokoju bez kuchni. W tym samym czasie Niemcy zniszczyli wszystkie pamiątki po polskim oficerze. Oficerowie niemieccy lasów unikali jak ognia – wiadomo było, że czają się tam partyzanci. Pozorowali więc tylko swoje działania.

Taki stan rzeczy trwał do 1944 roku, kiedy to Niemcy rzucili się do ucieczki. W Willi zamieszkali polscy oficerowie jednego ze sztabów gen. Berlinga. W tym czasie wszyscy pozostali mieszkańcy, zgodnie z wydanym rozkazem, musieli opuścić 30 km-owy pas buforowy od rzeki Wisły. Dzięki swoim znajomościom, do pilnowania Willi oraz 4 pobliskich kamienic, wydelegowany został prof. Tomaszewski. W związku z tym, tuż po przejściu frontu, dom wrócił w ręce pierwszych właścicieli, których potomkowie mieszkali w nim do 2007 roku.

Ciekawy wątek historii Willi z okresu okupacji opowiedziany został przez Panią Krystynę Knapik we wspomnieniach o dwudziestoleciu międzywojennym w Puławach: „ …Pamiętam, że była taka Żydówka – Hanka, która mieszkała u pani Mianowskiej – babci mojej koleżanki – Irki Tomaszewskiej…‘’ – cała historię znajdziecie tutaj. Według naszych ustaleń Pani Mianowska z opowieści Pani Knapik to żona prof. Tomaszewskiego, Pani Irena Tomaszewska z domu Mianowska.

Historia ta, jakże piękna, jest niestety nieprawdziwa. Pani Natalia Junghertz z domu Mianowska, kuzynka prof. Tomaszewskiego, uratowała swoją przedwojenną uczennicę Hankę. Mała Żydówka przez całą wojnę była ukrywana w różnych zabudowaniach w okolicy Pałacu Czartoryskich, jak i na terenie naszej Willi. W momencie wkroczenia Armii Radzieckiej wielu Polaków było porywanych na przesłuchania przez NKWD. Tak też się stało z Panią Natalią Junghertz – członkinią AK. Kiedy Hania dowiedziała się o tym, starała się pomóc (w owym czasie w Armii Radzieckiej służyło wielu wysoko postawionych Żydów). To właśnie zostało zapamiętane przez Panią Krystynę – Hankę widziano jak udaje się do NKWD. Sprawa wyjaśniła się dopiero po paru miesiącach, kiedy Pani Natalia powróciła do Puław. Hanki w tym czasie już jednak tu nie było.

Po wojnie w domu tym przez wiele lat mieszkali Pani Irena Kujawska z domu Tomaszewska (córka Ireny i Jana Tomaszewskich) wraz ze swoim mężem płk Januszem Kujawskim – znanym myśliwym i działaczem łowieckim. Od roku 1954 płk Kujawski był członkiem Wojskowego Koła Łowieckiego nr 116 KNIEJA w Puławach, a od 1978 roku sprawował funkcję prezesa Zarządu, którą pełnił nieprzerwanie aż do odejścia w 1996 roku do Krainy Wiecznych Łowów. Od 1963 roku wybierany na delegata województwa lubelskiego na kolejne Zjazdy PZŁ jako Członek Naczelnej Rady Łowieckiej. Od 1995 roku stał się Honorowym Członkiem PZŁ. Był również współinicjatorem budowy strzelnicy myśliwskiej w Puławach, a także powołania do życia Puławskiego Klubu Kół Łowieckich HUBERTUS i jego pierwszym prezesem. Uhonorowany wszystkimi odznaczeniami łowieckimi zmarł 1996 roku. Pasję płka Kujawskiego podzielała również jego żona Irena – także członkini ww. WKŁ, nazywana Damą Polskiego Łowiectwa. Z zapałem poświęcała się kynologii, zarówno jako hodowca psów jak i działaczka w komisji kynologicznej ZW. PZŁ w Lublinie. Za swoją pełną humanizmu działalność odznaczona została Brązowym i Srebrnym Medalem Zasługi Łowieckiej. Pani Irena Kujawska zmarła w 2005 roku.

Od 2008 roku dom jest własnością rodziny Leszczyńskich.

Puławy

Puławy – czy wiecie czemu Puławy uzyskały tytuł „ Aten Północy”, jeśli nie koniecznie musicie odwiedzić zespół pałacowo-parkowy książąt Czartoryskich, ukształtowany na przełomie XVIII i XIX w. wg koncepcji Izabeli ks. Czartoryskiej w stylu krajobrazowym angielskim.

Warto w nim zobaczyć: Pałac – wzniesiony w latach 1671-76, wielokrotnie przebudowywany; dobrze zachowane wnętrza, m.in. barokowa sień, a także sale: kamienna, gotycka, rycerska, kolumnowa i balowa

Dom Gotycki – wybudowany na fundamentach barokowego pawilonu ogrodowego; miejsce przechowywania zbiorów narodowych i kolekcji sztuki europejskiej

Świątynię Sybilli – najważniejszy dla Puław obiekt historyczny, wzniesiony w latach 1798-1801 na wzór Świątyni Westy w Tivoli pod Rzymem; przeznaczony na muzeum pamiątek – pierwsze polskie muzeum narodowe

Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – dawną kaplicę pałacową, wybudowaną w 1803 roku na wzór rzymskiego Panteonu

Domek Grecki – dawną oranżerię pałacową z monumentalnym czterokolumnowym portykiem doryckim

Pałac Marynki – klasycystyczną budowlę wzniesioną przed 1794 rokiem dla najstarszej z córek Czartoryskich Marii Wirtemberskiej

Altanę Chińską – rzadki w Polsce przykład architektury ogrodowej wzorowanej na chińskiej pagodzie, niegdyś miejsce parzenia i picia herbaty

Domek Żółty – zwany Aleksandryjskim, wzniesiony w stylu klasycystycznym przed 1829 r. (rezydencja cara Aleksandra II w czasie jego pobytów w Puławach)

Schody Angielskie – malownicze połączenie parku dolnego z górnym, jeden z najstarszych elementów architektonicznych w puławskim parku

Bramę Rzymską – wzniesioną na początku XIX w. na wzór Łuku Triumfalnego Tytusa w Rzymie; wymurowaną jako romantyczna ruina – z zamierzonymi ubytkami muru

Sarkofag – pomnik wykonany z marmuru kararyjskiego; powstał w Rzymie na wzór nagrobka Scypiona; został poświęcony pamięci Augusta Czartoryskiego i Zofii z Sieniawskich Czartoryskiej

Groty – wykute w parkowej skarpie z kamienia wapiennego; w ostatnich latach zostały poddane konserwacji i aktualnie są udostępnione dla zwiedzających

Kazimierz Dolny

Kazimierz Dolny – w odległości około 14 km od Willi Puławianka

„ Jak się nazywa miasto nad Wisłą … dla ułatwienia dodajemy, że jest to imię króla, który zostawił Polskę murowaną…”

Kazimierz Dolny jest prawdziwą perłą, jednym z najcenniejszych i najbardziej urokliwych miejsc w Polsce. Jest też jedną z najbardziej znanych miejscowości turystyczno-wypoczynkowych w kraju i za granicą, o ponad stuletniej tradycji letniska i kolonii artystycznej. Poza turystyką, Kazimierz znany jest ze swoich związków ze sztuką, oraz z tego, że stał się oazą twórców. Wielu malarzy ma tu swoje galerie, pracownie, odbywają się tu też plenery malarskie. Wyjątkowość Kazimierza opiera się głównie na bogactwie kulturowym i na tradycji bohemy malarskiej, literackiej i twórczej w szerokim rozumieniu tego słowa.

Miasteczko posiada ogromną ilość obiektów i miejsc zabytkowych, udostępnianych zwiedzającym (m.in. obiekty sakralne, zabytkowe budynki Muzeum Nadwiślańskiego, synagoga, zespół zamkowy, budownictwo drewniane). Zabytki Kazimierza cechuje autentyzm, ich oryginalność to prawdziwa wartość miasta. Tutejsza architektura nacechowana jest romantyką i czarem, które dla ludzi wrażliwych są niezwykle atrakcyjne i cenne.

Piesze wędrówki. Wielu turystów odwiedzających Kazimierz Dolny poprzestaje na zwiedzeniu rynku oraz kilku głównych, najbliższych zabytków – kościoła farnego pw. św. Jana Chrzciciela i św. Bartłomieja, zamku, synagogi i kilku innych. Tymczasem równie atrakcyjne, choć rzadziej uczęszczane są okolice miasteczka ze swym bogactwem natury i krajobrazu.

Co poza Rynkiem i centrum Miasteczka?

Lessowe wąwozy – niezwykłe i ogromnie malownicze, gęstą siecią oplatają miasto. Wystarczy odejść od rynku zaledwie kilkadziesiąt metrów, by z miejskiego zgiełku trafić w spokój i ciszę (wąwóz Plebanka). Wąwozami znajdującymi w okolicach Kazimierza Dolnego można obejść dokoła niemal całe miasto. To chyba jedyna miejscowość w Polsce, w której gwarny, zatłoczony rynek sąsiaduje z cichymi oazami przyrody. Wędrówki po wąwozach to doskonały pomysł dla każdego, kto aktywnie chciałby spędzić tu czas. Powietrze, specyficzny wilgotny mikroklimat, nawet w upalne dni, cudowne, bajeczne widoki, niezwykła atmosfera, jednym słowem – niezapomniane przeżycie.

Korzeniowy Dół – przepiękny, bajkowy wąwóz, najczęściej odwiedzany. Wystające, poskręcane fantastycznie korzenie drzew rosnących na skarpach nadały mu imię i sławę. Wchodząc w Wąwóz Korzeniowy ma się wrażenie wejścia w świat powieści Tolkiena. Niezwykłe światło, przezierające przez korzenie i pnie zlewające się z lessowym podłożem i zielenią sprawia, że wrażenia kolorystyczne są tu zdumiewające. Dlatego Wąwóz Korzeniowy jest jednym z ulubionych motywów malarskich kazimierskich pejzażystów. Z miasteczka do wąwozu można dojść piechotą (ok. pól godziny spaceru) lub dojechać melexem (odjazd z Rynku / róg ul. Lubelskiej).

Wąwóz Plebanka – wejście do niego znajduje się ok. 200 – 300 metrów od kazimierskiego rynku, w sąsiedztwie klasztoru oo. franciszkanów. Ciekawostką tego miejsca jest krzyż w głębi wąwozu stojący przy rozwidleniu dróg oraz związana z nim historia. Jest to tzw. krzyż epidemiczny, niegdyś posiadający dwie poprzeczne belki. Ustawiono go podczas jednej z epidemii, jakie w dawnych wiekach nawiedzały Kazimierz. Zimową porą wąwozem można odbyć kulig z pochodniami.

Wąwóz Granicznik – znajduje się w okolicach kazimierskiego kamieniołomu; obok niego – “Piorunowa Skała”, miejsca o niezwykłej atmosferze, bardzo chętnie filmowane.

W wielu kazimierskich wąwozach o wysokich nawet do kilkudziesięciu metrów ścianach, wyznaczono szlaki turystyczne i ścieżki dydaktyczne. Do najciekawszych należą: wspomniany wąwóz Korzeniowy (Korzeniowy Dół), Plebanka (Plebani Dół), Norowy Dół, Kamienny Dół, Chałajowy Dół, Wąwóz Małachowskiego, Kwaskowa Góra, Wąwóz Czerniawy, Wąwóz Piądłowskiego i wiele innych.

Janowiec

Janowiec – w odległości około 17 km od Willi Puławianka

Zamek w paski przegrany w karty przez swego właściciela – tak chyba najkrócej można przedstawić kolejną atrakcję województwa lubelskiego. Na wiślanej skarpie wznoszą się dziś już tylko ruiny wielce okazałego niegdyś zamku w Janowcu, a w odbudowanej części dobre miejsce dla siebie znalazło Muzeum Nadwiślańskie.

Obok ruin zamczyska, w parku na wzgórzu, odnajdziecie zabytkowe zabudowania dworskie. Sam park jest rozległy i warto spędzić w nim dłuższą chwilę na relaksującym spacerze.

Oprócz ruin zamku warto poświęcić parę minut na obejrzenie innych zabytkowych budynków, głównie o charakterze gospodarczym: jest tu dwór z Moniak, a w nim stała wystawa wnętrz domu ziemiańskiego oraz pokoje gościnne. Jest też stodoła z Wylągów pod Kazimierzem pochodząca z XIX wieku, która służy organizacji koncertów i spektakli teatralnych, a drewniany XIX-wieczny Spichlerz przeniesiony z Podlodowa jest miejscem wystawy etnograficznej, czyli sztuki ludowej, rzemiosła lokalnego, transportu wodnego i rybołówstwa. Można tam jeszcze zobaczyć Spichlerz z Kurowa a także ogród, który dawniej był ogrodem zamkowym.

Nałęczów

Nałęczów – w odległości około 30 km od Willi Puławianka

„…Proszę sobie przedstawić dolinkę, tak małą jak wszystko, co jest dobrem na świecie, otoczoną wieńcem tak łagodnych pagórków, że każdy z nich dziecko mogłoby zakryć rączkami. W tej dolinie proszę umieścić park, zaludniony wszelkiego rodzaju roślinnością: lipami, kasztanami, sosnami, klonami, nawet ananasami, które na własne oczy widziałem w słojach. Proszę tę dolinkę połączyć z resztą świata za pomocą mnóstwa cienistych wąwozów, wąwozików, na które nie można spoglądać bez westchnień, a będziecie mieć bardzo niedokładne wyobrażenie o pięknościach nałęczowskiej natury…” („Kurier Codzienny” 1894, nr 237).

Kozłówka

Kozłówka – w odległości około 50 km od Willi Puławianka

Kozłówka to jeden z najwspanialszych w Polsce zespołów pałacowo-parkowych. Zbudowany w pierwszej połowie XVIII w. przez Bielińskich, był następnie aż do 1944 r. reprezentacyjną siedzibą Zamoyskich. Najbardziej zasłużoną postacią dla Kozłówki był ordynat Konstanty Zamoyski, który w latach 1898-1911 znacznie przebudował pałac. Powstała wówczas okazała rezydencja ziemiańska, która szczęśliwie zachowała się do dziś prawie w niezmienionym stanie. We wspaniałych wnętrzach pałacowych znajduje się autentyczne wyposażenie z przełomu XIX i XX wieku – najwyższej klasy zabytkowe meble oraz cenna kolekcja malarstwa, rzeźby i porcelany. Przechodząc przez kolejne sale zwiedzający zapomina, że jest w muzeum. Odnosi się wrażenie, że pałac jest zamieszkany, a państwo Zamoyscy, tylko chwilowo nieobecni, niebawem wrócą.

Wszyscy, którzy Kozłówki jeszcze nie odwiedzili, powinni uczynić to jak najprędzej. Spadkobiercy dawnych właścicieli pałacu toczą spór o zwrot niezwykle cennego wyposażenia. Nie wiadomo zatem, jak długo będzie jeszcze można podziwiać atrakcje Kozłówki w pełnej krasie.

W dawnej pałacowej powozowni działa jedyna w Polsce Galeria Sztuki Socrealizmu. Przy dźwiękach proletariackich marszów ogląda się tutaj dzieła sztuki, która pomagała krzewić idee socjalizmu wśród mas. Wizyta w galerii uczy i bawi. Warto zajrzeć za budynek – złożono tam fragmenty pomników Lenina, Bieruta, Marchlewskiego usuniętych z Poronina, Lublina i Włocławka.

Pałac w Kozłówce można zwiedzać od połowy marca do połowy grudnia, codziennie z wyjątkiem poniedziałków. Wstęp w grupach wyłącznie z przewodnikiem. Galerię Sztuki Socrealizmu w powozowni zwiedza się indywidualnie (czynna od kwietnia do końca października).

Apartament Podoficerski

Apartament Oficerski jest jedynym tego typu miejscem w ścisłym centrum Puław, znajduje się w kamienicy wybudowanej w 1929 roku dla Podoficerów 2 Bat. Saperów Kaniowskich. Apartament z duszą, którą odkrywać będziecie już po przekroczeniu jego progu.

O nas

Apartament przeszedł gruntowny remont w czerwcu 2020 r, udało się jednak zachować wszystkie historyczne elementy wyposażenia. Dodatkową atrakcję stanowi dwuosobowa sauna !. W apartamencie znajduje się – Kompletnie wyposażona kuchnia, z lodówką, płytą kuchenną, piekarnikiem, czajnikiem i ekspresem do kawy, jadalnia. – Prywatną łazienką z prysznicem, sauną, suszarką do włosów i pralką.

Wyposażenie obejmuje 2 telewizory z płaskim ekranem i dostępem do kanałów kablowych, gramofon, podłogi wyłożono parkietem drewnianym oraz płytkami ceramicznymi.

W 1927 r., gdy dowódcą 2. Pułku Saperów Kaniowskich był ppłk Stanisław Magnuszewski (1926-1932), rozpoczął on starania o parcelację Rudy Czechowskiej. Do koordynowania tej sprawy wyznaczył kpt. Michała Firlejczyka, pełniącego obowiązki kwatermistrza pułku. Po uzyskaniu odpowiednich zgód i pozwoleń w 1930 r. odbyły się prace miernicze, losowanie działek między oficerami i podoficerami, a następnie rozpoczęto budowę domków.

Działania takie były podyktowane niewystarczającą ilością mieszkań na terenie koszar dla kadry zawodowej pułku. Z tych samych powodów, zapewne w tym samym okresie podjęto decyzję o podjęciu stosownych działań zmierzających do wybudowania dwóch wojskowych bloków dla oficerów i podoficerów zawodowych na terenie należącym do wojska, w pobliżu koszar. Powstały one z Funduszu Kwaterunku Wojskowego. Kierownikiem prac budowlanych był puławski arch. Kazimierz Firlejczyk a wykonawcą firma ,,inż. Antuszewski” z Lublina. Podczas prowadzonych prac budowlanych w latach 1928-1929 w 1928 r. doszło do strajku robotników murarskich pracujących przy jednym z nieokreślonych budynków wojskowych. Strajkujący w liczbie ponad 50 osób domagali się 16% podwyżki płac.

Blok oficerski, zlokalizowany przy obecnej ul. Wojska Polskiego, był zaprojektowany przez inż. arch. Aleksandra Sygietyńskiego i Brunona Zborowskiego i został ukończony 1 grudnia 1929 r. Posiadał on 13 mieszkań na które składało się 49 izb mieszkalnych, a jego kubatura wynosiła 6349 m2. Podobny budynek, jak w Puławach, wybudowano w: Brodnicy, Brześciu nad Bugiem, Brzeżanach, Inowrocławiu, Jarosławiu, Kobryniu, Kutnie, Prużanach, Równem, Sandomierzu i Włodawie.

Z kolei blok podoficerski, zlokalizowany przy obecnej Alei Partyzantów, był zaprojektowany przez arch. Władysława Polkowskiego. Na pewno prace przy jego budowie były wykonywane już w maju 1928 r. Został on ukończony 4 grudnia 1929 r. Posiadał on 18 mieszkań na które składało się 46 izb mieszkalnych a jego kubatura wynosiła 5323 m2. Podobny budynek, jak w Puławach, wybudowano w: Grodnie, Kutnie i w Równie.

W budynku podoficerskim do 1939 r. mieszkali różni podoficerowie ze swoimi rodzinami. W przypadku niektórych mieszkań ulegały one zmianie co do osoby ich właściciela. I tak w mieszkaniu: pod nr 1 mieszkał chor. Kazimierz Maculewicz, a po nim st. sierż. Józef Zychowicz; pod nr 2 mieszkał plut. Józef Podkomorzy, pod nr 3 mieszkał dozorca Nogalski, pod nr 4 mieszkał st. sierż. Marcin Iwiński, pod nr 5 mieszkał sierż. Józef Stelmaszyk, pod nr 6 mieszkał sierż. Antoni Szostak, pod nr 7 mieszkał st. sierż. Antoni Herman, pod nr 8 mieszkał plut. Andrzej Flisiński, pod nr 9 mieszkał sierż. Jan Pawlik, pod nr 10 mieszkał sierż. Stanisław Cierpisz, pod nr 11 mieszkał sierż. Józef Łodziana, pod nr 12 mieszkał sierż. Władysław Laskowski a po nim st. sierż. Piotr Jegorow, pod nr 13 mieszkał plut. Kazimierz Muszyński, pod nr 14 mieszkali kolejno st. sierż. Wacław Szczepiński, st. sierż. Kazimierz Wiśniewski, a po nim st. sierż. Franciszek Wolny; pod nr 15 mieszkali kolejno st. sierż. Zygmunt Chorosz, sierż. Tadeusz Kilian, a po nim st. sierż. Wincenty Kaczmarczyk; pod nr 16 mieszkał plut. Bazyli Antonowicz, pod nr 17 mieszkał st. sierż. Mieczysław Dworakowski, a pod nr 18 mieszkał sierż. Stanisław Makowski.

Willa Puławianka Bed&Breakfast

ul. Henryka Dąbrowskiego 1424-100 PuławyTel: +48 608 299 566
E-mail: willapulawianka@gmail.com

Właściciel firmy APLE PUŁAWY Przemysław Leszczyński, Bank: Millenium PL 36 1160 2202 0000 0000 7221 8111NIP: 716-217-86-31

http://www.pulawianka.pl/

608 299 566

www.facebook.com/pulawianka/?ref=page_internal

https://www.google.com/travel/hotels/entity/CgoIjdCgwY3E4-5rEAE/overview?g2lb=2502548%2C4258168%2C4270442%2C4305595%2C4306835%2C4317915%2C4319922%2C4322823%2C4328159%2C4371335%2C4372337%2C4381263%2C4395848%2C4401297%2C4401769%2C4402623%2C4403882%2C4412670%2C4270859%2C4284970%2C4291517%2C4412692&hl=pl&gl=pl&un=1&rp=EI3QoMGNxOPuaxCN0KDBjcTj7ms4AkAASAHAAQI&ictx=1&sa=X&utm_campaign=sharing&utm_medium=link&utm_source=htls&hrf=IgNQTE4qFgoHCOQPEAoYEhIHCOQPEAoYExgBKACCASUweDQ3MjI3OTdhZjNkOWM1NWQ6MHg2YmRkOGUyMGQ4MjgyODBkmgEnGiUweDQ3MjI3OTdhZjNkOWM1NWQ6MHg2YmRkOGUyMGQ4MjgyODBk

https://www.booking.com/hotel/pl/willa-pulawianka.pl.html

https://pl.tripadvisor.com/Hotels-g946534-c2-Pulawy_Lublin_Province_Eastern_Poland-Hotels.html